środa, 22 maja 2013

burzowo

W Trójmieście pogoda dziś popołudniu burzowa. Ponieważ jestem boi-dudek, to gdy tylko zagrzmiało gdzieś bliżej, wyłączałam maszynę od prądu i przeczekiwałam:). Koniec końców, jakimś cudem udało mi się skończyć zasłonki i kubraczek na biurko. Zasłonki są bawełniane na lnianych szelkach (złamałam na tych szelkach chyba z 3 igły), a boczne paski do przywiązania są z koronki .  
Przez te chmurzyska za oknem zdjęcia wyszły mi za ciemne. Rozjaśniłam je trochę, ale przez to straciły na ostrości.

niedziela, 19 maja 2013

Brzucho rośnie, mama szyje...


... a raczej próbuje szyć. Ostatnie miesiące dały mi popalić: mdłości, wymioty, mdłości, wymioty, mdłości... itd. Całe szczęście, ten etap ciąży mam już za sobą i pomalutku wracam do życia (w tym blogowego).

niedziela, 24 marca 2013

Wracam po dłuższej przerwie

Pomimo zimy za oknem, wiosenne porządki już ogarnięte, kilka stroików świątecznych też już stoi. Jutro zasieję rzeżuchę i pozostanie nam tylko czekać do świąt, które w tym roku tak nie cieszą przez to okropne śnieżysko. 
Adela mi podpadła, bo roznosi po domu moje przepiórcze wydmuszki, przez co więcej mam już skorupek niż całych jajek. Toteż wydmuszki są pod ciągłą obserwacją, a kot jest na cenzurowanym.

wtorek, 26 lutego 2013

Witaj na świecie, Sławoszku!

Miejsce na reklamę :)

Dzisiaj trochę off topic, mianowicie:

Pewien piękny dżentelmen, o uroczym imieniu Ksantos, walczy dzielnie o tytuł SuperKota Pomorza 2013. Jeśli Wasze kociaki nie biorą udziału w konkursie, to bardzo proszę o oddawanie głosów na niego. Bez logowania się na stronie, można oddawać pięć głosów na dzień. Ksantos jest bardzo nieśmiałym stworzeniem (o czym przekonałam się na własne oczy), dlatego sam nie poprosi, ale od czego ma przyjaciół! Dlatego ja Was pięknie proszę o wsparcie!

http://pomorze.naszemiasto.pl/plebiscyt/karta/29,ksantos,571,id,t,kid.html

Zasponsorujmy Ksantosowi dożywotni zapas fioletowych wstążek do zabawy!

poniedziałek, 25 lutego 2013

Pudełko - kartka

Mówią, że ocieplenie idzie (mój termometr pokazuje zawrotne 4 stopnie Celsjusza), ale za oknem, jak było szaro, tak nadal jest. Próbowałam dziś trochę walczyć z tą szarzyzną robiąc zdjęcia, ale niestety, nie udało się. Poddaję się, lepszych zdjęć dziś nie mam szans zrobić, więc zamieszczam takie oto:

czwartek, 21 lutego 2013

Praca wre!

Żeby nie było, że jak tu cisza, to się obijam (co to, to nie!), zamieszczam zajawki moich trzech aktualnych projektów (trzech różnych). Tym samym, czując się usprawiedliwiona, wracam do pracy! :)