Pokazywanie postów oznaczonych etykietą design. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą design. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 lipca 2016

Powrót do korzeni



Nie da się ukryć, że z decoupagem mi ostatnio nie po drodze.

poniedziałek, 4 lipca 2016

Co słychać w miętowym pokoiku?



U Werci po staremu. Mimo kilku zmian (największą jest łóżko, o którym już wspominałam), kolorystyka pozostała ta sama. Wciąż króluje mięta.

piątek, 3 czerwca 2016

Pufa

Moja pierwsza przygoda z szydełkiem, a raczej jej efekty:

środa, 22 maja 2013

burzowo

W Trójmieście pogoda dziś popołudniu burzowa. Ponieważ jestem boi-dudek, to gdy tylko zagrzmiało gdzieś bliżej, wyłączałam maszynę od prądu i przeczekiwałam:). Koniec końców, jakimś cudem udało mi się skończyć zasłonki i kubraczek na biurko. Zasłonki są bawełniane na lnianych szelkach (złamałam na tych szelkach chyba z 3 igły), a boczne paski do przywiązania są z koronki .  
Przez te chmurzyska za oknem zdjęcia wyszły mi za ciemne. Rozjaśniłam je trochę, ale przez to straciły na ostrości.

wtorek, 19 lutego 2013

Wiosna w pigułce



Pogoda mnie wykiwała... Od paru dni obmyślam wiosenną dekorację kuchni, zaplanowałam sobie nawet wiosenne porządki, a tu lipa. Całą noc padał śnieg (to nie są puste słowa - wstawałam parę razy w nocy i za każdym razem widziałam, że skubany jeszcze sypie).

środa, 13 lutego 2013

się uszyły...

Moje woreczki i koszyczki łazienkowe trafiły właśnie do miejsca swojego przeznaczenia (przynajmniej tymczasowego, bo u mnie w domu wszystko wędruje). Pochowałam do nich wszystko, co dotychczas stało na wierzchu.

wtorek, 12 lutego 2013

Zasłonki



Trafia się czasem taki dzień, gdy oderwanie głowy od poduszki wydaje się nadludzkim wysiłkiem. Nie, nie z powodu zmęczenia. Nie raz, nie dwa, nie wychodziłam wtedy z łóżka do wieczora i z głową pod kołdrą przeczekiwałam.

niedziela, 10 lutego 2013

Poszewki na poduszki


Wczoraj udało mi się naprawić maszynę do szycia. Nie wiem do końca, jak tego dokonałam, ale po rozebraniu jej na części i ponownym złożeniu, maszyna odżyła i zaczęła lekko się prowadzić, a tym samym pięknie szyć.

piątek, 11 stycznia 2013

był raz sobie sweter...

No właśnie był, już nie ma, bo go pocięłam i zrobiłam ubranka na wino oraz serduszko.
Miłego wieczoru ... (przy winie)..!








sobota, 15 grudnia 2012

Poranne migawki


Lubię moją nową sypialnię w porannym świetle...

czwartek, 29 listopada 2012

piątek, 29 czerwca 2012

Kuchnia


Wspominałam parę dni temu o mojej kuchni, widać także jej fragment na jednym z wcześniejszych zdjęć. Kuchnię w całości pomalowałam sama - to moja alternatywa dla 30-letnich mebli, które "odziedziczyliśmy" wraz z mieszkaniem.