Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bawełna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bawełna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 czerwca 2016

wtorek, 21 czerwca 2016

Alladynki


Kolejny uszytek do szafy młodej. Zamarzyły mi się przewiewne, bawełniane alladynki dla Wery. 


Koślawe króliki


Przysiadły na balkonie dwa koślawe króle:


poniedziałek, 13 czerwca 2016

Pierwsza Burda


Odważyłam się! Po setkach uszytych poszewek, zasłonek, ścierek, pojemników, kocyków itp. odważyłam się! Kupiłam moją pierwszą własną Burdę i zaczęłam szyć ubrania... 

sobota, 4 czerwca 2016

sobota, 19 marca 2016

Nowe poszewki


Nadchodzą wielkie zmiany u nas. Nasza ponad dwuletnia panna wyrosła ze swojego pierwszego łóżeczka i postanowiliśmy kupić dla niej kolejne, może jeszcze nie dorosłe, ale całkiem już poważne (w końcu wiek poważny!). 

piątek, 18 marca 2016

Kołderka i poducha dla króliczka


Werka dorobiła się podróżnego zestawu kołderka plus poduszka. No, dorobiła, to mocne słowo, po prostu zagoniła mamę do roboty. Materiały od dawna czekały w szafie na swoją kolej, maszyna się grzała na myśl o wielkim szyciu, a matka co? Nic - praca, dom, hiszpański, praca, dom, szwedzki, praca, dom... Tak mniej więcej wyglądały moje ostatnie  miesiące. Gdzieś po drodze przypałętała się choroba Wery, co też nie sprzyjało nastrojowi twórczemu.

niedziela, 19 kwietnia 2015

spóźniony królik wielkanocny

Do mojej córci przyszedł taki oto króliczek wielkanocny. Zdążył do niej w samą porę (choć młoda cały tydzień przed świętami była chora, a mama latała w koło niej zamiast spokojnie sobie szyć), ale za to spóźnił się na bloga... Więc nadrabiamy:)

sobota, 15 marca 2014

Fartuszki

Uszyłam trzy fartuszki dla całej rodzinki. No, prawie całej, bo Adela odmówiła współpracy ;). Za to mama, tata i mała Werka zyskali stroje ochronne do gotowania. A ja nie mogę się doczekać, aż będę mogła powiedzieć: "Tomek, oddaj fartucha!". :D


Gdzie kucharki dwie i jeden kucharz,
tam zawsze coś smacznego wyniuchasz! 
;)


piątek, 28 lutego 2014

kjuik


No i uszyłam... królika dla mojej Werki. Brakuje mi wprawy, co widać w detalach, no i niestety sprzętu (mam za cienkie igły, mały wybór nici), co mam zamiar nadrobić na następnym spacerku w okolice pasmanterii.

poniedziałek, 17 czerwca 2013

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Gazetnik handmade w 15 minut


Czyli potrzeba matką wynalazków. A potrzeba była, bo czasopisma walały mi się koło łóżka od czasu, gdy wpadłam na genialny pomysł zrobienia mini toaletki ze stolika nocnego.

Szaro buro


Uszyłam sobie podkładki pod talerze oraz saszetki na sztućce. Wszystko szaro bure, tak jak lubię. Natchnęło mnie podczas oglądania różnych stołów weselnych.

środa, 22 maja 2013

burzowo

W Trójmieście pogoda dziś popołudniu burzowa. Ponieważ jestem boi-dudek, to gdy tylko zagrzmiało gdzieś bliżej, wyłączałam maszynę od prądu i przeczekiwałam:). Koniec końców, jakimś cudem udało mi się skończyć zasłonki i kubraczek na biurko. Zasłonki są bawełniane na lnianych szelkach (złamałam na tych szelkach chyba z 3 igły), a boczne paski do przywiązania są z koronki .  
Przez te chmurzyska za oknem zdjęcia wyszły mi za ciemne. Rozjaśniłam je trochę, ale przez to straciły na ostrości.

niedziela, 19 maja 2013

Brzucho rośnie, mama szyje...


... a raczej próbuje szyć. Ostatnie miesiące dały mi popalić: mdłości, wymioty, mdłości, wymioty, mdłości... itd. Całe szczęście, ten etap ciąży mam już za sobą i pomalutku wracam do życia (w tym blogowego).

wtorek, 19 lutego 2013

Wiosna w pigułce



Pogoda mnie wykiwała... Od paru dni obmyślam wiosenną dekorację kuchni, zaplanowałam sobie nawet wiosenne porządki, a tu lipa. Całą noc padał śnieg (to nie są puste słowa - wstawałam parę razy w nocy i za każdym razem widziałam, że skubany jeszcze sypie).

wtorek, 12 lutego 2013

Zasłonki



Trafia się czasem taki dzień, gdy oderwanie głowy od poduszki wydaje się nadludzkim wysiłkiem. Nie, nie z powodu zmęczenia. Nie raz, nie dwa, nie wychodziłam wtedy z łóżka do wieczora i z głową pod kołdrą przeczekiwałam.

niedziela, 10 lutego 2013

Poszewki na poduszki


Wczoraj udało mi się naprawić maszynę do szycia. Nie wiem do końca, jak tego dokonałam, ale po rozebraniu jej na części i ponownym złożeniu, maszyna odżyła i zaczęła lekko się prowadzić, a tym samym pięknie szyć.